Wąwóz Kitzlochklamm

Kitzlochklamm to przepiękny wąwóz na małej rzeczce, która zaczyna w Dolinie Rauris, Rauriser Ache. Jest to równocześnie koniec tej doliny.

Dojazd jest bardzo łatwy. W mieście Taxenbach zjeżdżamy w prawo za stacją benzynową (jadąc od Zell am See albo Rauris). Droga jest wyraźnie oznaczona.

Samochód zostawiamy na parkingu tuż przed wejściem (jeżeli parking jest pełen, zostaniecie skierowani na parking zapasowy, z lewej strony przed rzeką). Wejście jest płatne: 7 euro dorosły i 4,5 euro ulgowy dla dzieci w wieku 6-18 lat. Naszego rocznego syna w nosidle turystycznym i psa (koniecznie na smyczy!) mieliśmy za darmo. Ceny – lato 2019. Otwarte od maja do października w godzinach 8:00-18:00, ale warto sprawdzić wcześniej (np. w jakimkolwiek punkcie informacji turystycznej w regionie), bo wąwóz może być zamknięty z powodu niesprzyjającej pogody albo np. powalonych drzew po burzy (stało mi się to w roku 2017).

Uwaga: ze względu na wąskie przejścia i dużą ilość stromych schodów, teren nie jest odpowiedni dla wózków dziecięcych. Przy wejściu znajduje się również informacja, że obowiązkowe są odpowiednie buty turystyczne.

Wodospad w wąwozie Kitzlochklamm

Już po mniej więcej 50 metrach za wejściem zobaczymy przepiękny, 100-metrowy wodospad. A tuż obok niego drugi, niższy.

Wodospady w wąwozie Kitzlochklamm

Warto tam dojechać stosunkowo wcześnie rano. My byliśmy ok. godziny 9:30 i mieliśmy całą platformę widokową przy wodospadach (oraz pierwsze pół godziny spaceru) tylko dla siebie, więc mogliśmy poświęcić dużo czasu na podziwianie tej huczącej wody. A zdecydowanie było co podziwiać!

Przy wodospadach wchodzimy na pierwsze schody, które zawiodą nas na drewnianą platformę przykutą do skał wąwozu. Dalej ścieżka poprowadzi nas już prawie wyłącznie po tej platformie. Po względnie płaskim odcinku, w którym dwa razy przejdziemy nad pieniącą się pod nami rzeczką zaczną się dość wysokie schody z kilkoma mniejszymi platformami widokowymi, ewentualnie miejscami na odpoczynek.

Schody w wąwozie Kitzlochklamm

Za schodami skręcamy w lewo do wykutego w skale tunelu.

Tunel w wąwozie Kitzlochklamm

Za tunelem wychodzimy na kolejny most z przepięknym widokiem na wąski przesmyk, którym pieni się woda oraz most, którym tutaj dotarliśmy.

Przechodzimy przez dwa mosty i tutaj… niestety ścieżka się kończy. W kiosku możemy kupić coś do picia i kawałek ciasta. Możemy zawrócić (tak jak my to zrobiliśmy), albo kontynuować spacer po szlaku nr 110 do samego Rauris (jak to zrobili moi teściowie).

Jeżeli wybieramy drogę powrotną na parking, musimy przejść po tej samej drodze, którą tutaj przyszliśmy aż do rozwidlenia przy tych wysokich schodach. Nie skręcamy w dół, ale idziemy dalej prosto. Przejdziemy jeszcze przez kolejną serię tunelów i wyjdziemy na leśną, dość stromą ścieżkę wiodącą takim zygzakiem z powrotem do bramek przy parkingu.

Rzeka Rauriser Ache w wąwozie Kitzlochklamm

Dodaj komentarz